pt., 20 listopada 2020Przeczytasz w 10 minut

Siedem darów Ducha Świętego. Co to są za dary?

Siedem darów Ducha Świętego. Co to są za dary i czy są one opisane w Biblii? Wszystkie wyjaśnienia znajdziesz w tym artykule.

© Image by Tobias Huber from Pixabay.

Co to jest?


Siedem darów Ducha Świętego

Duch Święty został obiecany uczniom przez samego Jezusa. Jego obecność w Nowym Testamencie jest wyrażana w trzech greckich słowach: ‘dynamis’ (czyli wszechmoc Boga), ‘energeia’ (czyli skuteczna siła), ‘pneuma’ (czyli żywy oddech). W Duchu Świętym otrzymujemy pełnię łaski. Biblijny opis „siedmiu darów Ducha Świętego” określa, jakie dary poszczególnych wierzących mogą być możliwe i na pewno są możliwe dzięki obecności Ducha Świętego. Na wyrażenie tej rzeczywistości w biblijnej grece znajdujemy pojęcia ‘charisma’ lub ‘charismen’ (czyli dar lub dary ofiarowane z dobroci).

Co mówi Pismo Święte?


W Nowym Testamencie znajduje się pełna lista „darów Ducha Świętego” w różnych miejscach, z których niektóre wyliczenia się pokrywają. O tych darach mowa na przykład w Rz 12, 6-8; 1 Kor 12, 8-10; 1 Kor 12, 28-31; Ef 4, 7. 11-12 i wreszcie w 1 P 4, 10-11. Na tej podstawie tradycyjnie Kościół mówi o „siedmiu” darach Ducha Świętego. W YOUCAT w numerze 310 czytamy: „Siedmioma darami Ducha Świętego są: mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Boża. Duch Święty obdarza nimi chrześcijan, tzn. poza ich przyrodzonymi zdolnościami udziela im tych nadprzyrodzonych darów i daje szansę stawania się szczególnymi narzędziami działania Boga na tym świecie”.

Mała katecheza z YOUCATem


Sekretny plan Kościoła

W miejscowości Neuburg an der Donau w Niemczech znajduje się piękny stary kościół, w którym wystarczy spojrzeć na sufit, aby odkryć „siedem darów Ducha Świętego”. W swoim krótkim filmie Annemarie Strahl wyjaśnia, o co chodzi w tym dziwnym malowidle. Jej wyjaśnienie jest piękne i precyzyjne. Duch Święty jest przedstawiony na obrazie w chwili, „kiedy budował Kościół… Znajduje się dokładnie tam, gdzie w sklepieniu umieszczony jest zwornik, bez którego sklepienie się zawali. Nasz Kościół istnieje tylko dlatego, że jest w nim Duch Święty i na niego wylewa swoje dary… Siedem darów rozpływa się w siedmiu różnych kierunkach. Myślę, że każdy z nas otrzymał jeden lub więcej darów… nie sądzę jednak, aby ktokolwiek z nas miał je wszystkie”.

Dokładnie tak mówi YOUCAT w numerze 119, gdy pada pytanie: „Co sprawia Duch Święty w Kościele?”. Odpowiedź brzmi: „Duch Święty buduje Kościół i ożywia go. Przypomina mu o jego misji. Powołuje ludzi do jego służby i obdarza ich potrzebnymi darami. Prowadzi nas do coraz głębszej wspólnoty z Trójjedynym Bogiem”.

Wielu architektów psuje Kościół

W Niemczech jest takie powiedzenie: wielu kucharzy psuje rosół. Jeden z nich bowiem dodaje trochę soli. Drugi mówi: „Konieczna jest łyżka miodu!”. Trzeci mówi: „Owsianka bez czosnku? To w ogóle nie działa!”. Założę się, że w ten sposób cały rosół i owsianka w nim będzie niejadalna!

Podobnie chrześcijaństwo staje się niejadalne, kiedy samozwańczy architekci myślą, że Kościół jest tym, co my, ludzie, zrobimy z niego. Oto kolejna inteligentna książka na jego temat! Oto niezbędne stowarzyszenie! A oto nowy, wspaniały statut! Ci samozwańczy architekci bez wahania majstrują przy Kościele, aby wygładzić jego krawędzie i sprawić, aby jego wygląd był bardziej akceptowalny dla współczesnych.

Ludzie mogą bardzo dobrze służyć Kościołowi tylko wtedy, gdy słuchają Boga. W końcu Kościół ma tylko jednego prawdziwego Mistrza budowlanego. Jest niewidzialny. Można Go poczuć tylko najlepszymi zmysłami, ale jest bardzo aktywny. „Duch Święty jest Tym, który zachowuje Kościół jako całość w prawdzie i prowadzi go do coraz głębszego poznania Boga. Duch Święty jest Tym, który działa w sakramentach oraz sprawia, że Pismo Święte jest dla nas żywe i aktualne” (YOUCAT 119). I tylko to się liczy! Jako jedynie stowarzyszenie z wielkimi ideałami, jako społeczność ludzka, jako grupa czy jako partia… jednym słowem: jako całość tylko socjologiczna Kościół jest zupełnie nieinteresujący.

O tym, że Duch Święty naprawdę działa w Kościele, świadczy przede wszystkim fakt, że istnieje on nadal od ponad 2000 lat. W swojej długiej historii doświadczył wszystkiego: był przez lata zakazany lub wykorzystywany dla celów politycznych, był wynoszony pod niebiosa lub przeklinany, był przekupywany lub prześladowany, był wtrącany do więzienia lub skazywany na wygnanie – i co rusz uznawano go za zmarłego.

Cesarz Napoleon zagroził kiedyś watykańskiemu negocjatorowi, kardynałowi Consalviemu: „Czy zdajesz sobie sprawę, Wasza Eminencjo, że mogę zniszczyć twój Kościół w każdej chwili?”. Consalvi odpowiedział wtedy: „Czy zdajesz sobie sprawę, Wasza Wysokość, że nawet nam, kapłanom, nie udało się to przez osiemnaście wieków?”.

I jeszcze coś innego przemawia za tajemniczym, duchowym Architektem: „Same dwutysiącletnie dzieje Kościoła, liczni święci wszystkich epok i kultur są widzialnym świadectwem Jego obecności” (YOUCAT 119). Kiedy 800 lat temu Kościół stracił pieniądze, wpływy i władzę, to nie papieże i prałaci uratowali go przed zagładą. Uratował go wtedy mały człowiek imieniem Franciszek, który w Duchu Świętym odbudował go z ruin. A kiedy 500 lat temu Rzym został osądzony od czci i wiary przez reformację protestancką i splądrowany przez armie najemników, to nie papieże i prałaci wyciągnęli Kościół z błota, ale święty głupiec Boga, Filip Neri, i święty żołnierz Boży, Ignacy Loyola.

Bloki konstrukcyjne Kościoła poruszającego się duchowo

Kościół najpierw potrzebuje daru mądrości – lub (używając innego terminu) „ducha rozeznania”. W Pierwszym Liście św. Jana możemy przeczytać: „nie wierzcie każdemu duchowi, lecz rozeznawajcie duchy, czy są od Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie” (1 J 4, 1). Dlatego mądrzy chrześcijanie często mówią: „Pozwól mi się pomodlić i przespać się z tym przez noc, a potem będę mógł wyrazić swój osąd”.

Kościół potrzebuje następnie daru rozumu. Ten rozum oznacza: Nie pozostawaj tylko na powierzchni! Spójrz w głąb! Dowiedz się, co Bóg chce ci powiedzieć lub pokazać. O taki właśnie dar prosił mądry król Salomon („Daj twemu słudze rozum” – 1 Krl 3, 9). Bez daru rozumu nigdy nie rozpoznalibyśmy tego, „czego oko nie widziało ani ucho nie słyszało, w serce człowieka nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Bóg objawił nam to przez Ducha” (1 Kor 2, 9-10).

Kościół potrzebuje daru rady. Jest to dla nas dar niezbędny, bo często czujemy się zagubieni. Nasze zakłopotanie prowadzi do sytuacji „zwarcia” się z innymi lub z otaczającą nas rzeczywistością. Wtedy to my coś robimy, a nie Bóg. Abyśmy mogli być chrześcijanami, musimy z zaufaniem i cierpliwością oczekiwać na rękę podawaną nam przez Boga. Kiedy nadejdzie właściwa godzina, wtedy zobaczymy, co jest słuszne. Możemy pomyśleć o słowie, które Jezus dał swoim uczniom na tę godzinę, kiedy mieli być postawieni przed sądem: „Nie martwcie się o to, co i jak macie mówić. Właśnie wtedy będzie wam dane, co macie mówić, bo nie wy będziecie mówili, ale Duch waszego Ojca przemówi przez was” (Mt 10, 19-20).

Kościół potrzebuje daru męstwa. Można by też powiedzieć: potrzebuje odwagi i proroczych ludzi. W YOUCAT w numerze 303 czytamy: „Człowiek mężny wytrwale angażuje się w raz rozpoznane dobro, nawet jeśli w skrajnym przypadku musi za to oddać własne życie”. Prawdziwi słudzy Boży trzymają się zaleceń św. Pawła: „Głoś słowo, nalegaj w porę i nie w porę” (2 Tm 4, 2). Jeden z bojowników ruchu oporu przeciwko Hitlerowi, Robert von Arenberg, w momencie, gdy chodziło o życie i śmierć, powiedział: „Nie mogą zrobić więcej niż mnie zabić. I nawet jeśli mnie zabiją, to mnie to nie zabije”.

Kościół również potrzebuje daru umiejętności. Nie oznacza ona po prostu ludzkiej wiedzy, ale raczej tej „wiedzy”, o której Jezus mówi do Samarytanki przy studni Jakubowej (J 4). Chociaż Jezus nie zna tej kobiety, to potrafi zrozumieć jej wewnętrzną potrzebę i wskazać jej drogę uzdrowienia. W Kościele często ten dar umiejętności znajdujemy u mądrych spowiedników i u ludzi, którzy duchowo towarzyszą innym.

Kościół potrzebuje także daru pobożności. Osoba jest pobożna, kiedy skupia swoje myśli, sądy i czyny na Bogu. W YOUCAT w numerze 34 czytamy: „Kiedy poznało się Boga, trzeba Go umieścić na pierwszym miejscu w swoim życiu”. Pobożność to inne słowo na oddanie się Bogu. W swoim liście do Tytusa św. Paweł mówi o łasce Bożej: „Łaska Boża okazała się zbawienna dla wszystkich ludzi. Ona poucza nas, abyśmy odrzucili bezbożność i światowe pożądania, a żyli już teraz, na tym świecie, roztropnie, sprawiedliwie i pobożnie.” (Tt 2, 11-12).

I na koniec Kościół potrzebuje daru bojaźni Bożej. Dla wielu współczesnych ludzi jest to dar wątpliwej jakości. Jednak w Piśmie Świętym bojaźń Boża jest „jest początkiem wiedzy, ale głupcy gardzą mądrością i nauką” (Prz 1,7). Chodzi zatem o postawę, która wypływa z nieskończonego majestatu Boga ponad wszelką ludzką myśl i działanie. Osoba bogobojna przedkłada wolę Bożą ponad swoje osobiste plany. Robi wszystko, aby żyć zgodnie z przykazaniami Boga i nie łamać ich. ∎