pt., 3 lipca 2020Przeczytasz w 10 minutBernhard Meuser

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa

Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa jest ważnym świętem w Kościele katolickim. Chodzi o ukazanie miłości Boga do ludzkości. Oto przegląd najważniejszych fragmentów z Biblii i katechizmu.

© Zdjęcie: Manuel Hernandez z serwisu Cathopic.

Co to jest?


Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa jest duchowością Kościoła katolickiego, która ma swoje początki w nauczaniu i objawieniach różnych świętych (m.in. Bernarda z Clairvaux, Gertrudy z Helfty, Franciszka Salezego, Jana Eudesa, Marii Małgorzaty Alacoque). Czcimy w nim ukrzyżowaną miłość Boga, który jest „bogaty w miłosierdzie”, dosłownie bierze nędzę ludzkości do swego serca. Jezus umiera z lancą wepchniętą w Jego bok (por. J 19, 34). Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa jest bardzo uroczyście obchodzonym świętem Kościoła katolickiego, obchodzone jest w trzeci piątek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Ponadto każdy pierwszy piątek każdego miesiąca to dzień szczególnie poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. W XX wieku aż 30 milionów ludzi na całym świecie należało do ruchu modlitewnego Najświętszego Serca Jezusowego.

Co mówi Pismo Święte?


Słowo „serce” pojawia się w Piśmie Świętym prawie 400 razy. Przede wszystkim Bóg „wziął Izraela do swego serca” (Pwt 7, 7). Lud Izraela powinien „kochać PANA, waszego Boga, i służyć Mu całym sercem“ (Pwt 11, 13). Izrael jednak zatwardza swoje serce (Ps 95, 8). Odwraca swoje serce od Boga, ale potem znowu wraca z powrotem do Niego (1 Sm 7, 3). Trwający w swoim grzechu lud Izraela odkrywa w końcu miłującego Boga, który mówi: „Dam wam nowe serce i nowego ducha ześlę do waszego wnętrza. Wyjmę z waszej piersi serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36, 26). To zobowiązanie, które Bóg nakłada na swój lud, jest lekkim brzemieniem, bo Bóg jest pełen miłości, „łagodny i pokorny sercem“ (Mt 11, 29).

Już wczesny Kościół połączył ranę serca Jezusa, zadaną śmiertelnym uderzeniem włóczni, z proroctwem samego Jezusa: „Jeśli ktoś jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije, wierząc we Mnie. Jak mówi Pismo: Z jego wnętrza popłyną strumienie wody dającej życie” (J 7, 37-38). W czasie liturgii święta Najświętszego Serca Pana Jezusa słyszymy następujące słowa: „Z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła”. Serce Zbawiciela jest otwarte dla wszystkich, aby mogli radośnie czerpać ze źródeł zbawienia.

Mała katecheza z YOUCATem


Dlaczego wiara potrzebuje serca?

Jeśli chodzi o żywotność chrześcijaństwa, to genialny podróżnik po świecie i dziennikarz Peter Scholl-Latour pod koniec swojego życia wyraził się o nim sceptycznie: „Nie boję się siły islamu, ale słabości Zachodu. Chrześcijaństwo już częściowo abdykowało. Nie ma już obowiązkowych nauk moralnych, nie ma już dogmatów”. W rzeczywistości każdy wierzący mocno chrześcijanin może czuć niepokój w obliczu racjonalistycznej, rozwodnionej zupy, którą akademicko oczyszczone chrześcijaństwo ugotowało w naszej szerokości geograficznej. Papież Franciszek zadał sobie i całemu Kościołowi poważne pytanie: „Czy jesteśmy jeszcze Kościołem zdolnym do ocieplenia serc?”.

Na szczęście wiele elementów przetrwało wszelkie ataki. To naprawdę cud, że Grota w Lourdes, Jezus Miłosierny na wizerunku św. siostry Faustyny, Różaniec i Nabożeństwo do Serca Jezusowego przetrwały ten napór nowych idei, „oczyszczających z płytkiej dewocji”. Pośród „oświeconego chrześcijaństwa” nadal istnieje owa „kiczowata i niemożliwa do zniesienia religia ludowa”, którą nieustannie zwalczają najbardziej zaangażowani zarówno chrześcijańscy, jak i niechrześcijańscy rewolucjoniści. Nie tak dawno popularny pisarz Martin Mosebach napisał apologetyczny tekst na temat „religijnego kiczu”, w którym stwierdził, że tzw. sztuka wysoka „nigdy nie cieszyła się szczególnym poważaniem wśród zwykłych wiernych i nigdy nie była kojarzona z odpowiedzią na modlitwy czy z cudownymi uzdrowieniami”. Niestety, ta wymarzona wysoka sztuka okazała się tak bardzo dobra i wzniosła, że aż odsuwająca od tego, co rzeczywiście istotne. Prawdziwa wiara nie polega na doskonałym obrazie, ale na zwykłym, prostolinijnym oddaniu serca.

Pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, wykonany przez Eugeniusza Kazimirowskiego.

Święty John Henry Newman, wiedziony pewnym instynktem w odniesieniu do tego, co istotne, wybrał jako swoje motto Cor ad cor loquitur (= Serce mówi do serca). Słowa te nie pochodzą z Pisma Świętego, ale zostały zaczerpnięte od św. Franciszka Salezego. Chrześcijaństwo albo jest religią serca, albo w ogóle nie jest religią.

Święci wiedzieli o tym od samego początku. „Nasz Pan – powiedziała kiedyś św. Teresa z Lisieux – nie potrzebuje ani naszych wspaniałych dzieł, ani naszych pięknych myśli. On nie szuka ani inteligencji, ani talentu. Pan jest zadowolony ze spojrzenia, westchnienia miłości. Stało się dla mnie jasne, że wystarczy wziąć Pana za serce”. Święta Matka Teresa z Kalkuty wzywała: „Zwróćcie swoje oczy ku Temu, który jest Światłem; zbliżcie swoje serca jak najbliżej Jego Boskiego Serca; proście Go o łaskę, aby Go poznać, aby kochać, aby mieć odwagę Mu służyć. Szukajcie Go z tęsknotą”. Kolejny święty, bł. pustelnik Karol de Foucauld, sprowadził nawet swoje istnienie do pytania: „Czego chce Najświętsze Serce Jezusa?”. I doszedł do wniosku: „Jestem niewolnikiem tego Bożego Serca. To jest niewolnictwo, którego nie chcę znieść… Czego chce Najświętsze Serce Jezusa, to ja wykonam. Spójrzcie na Niego i naśladujcie Go”.

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa może być oburzający, tak jak oburzające było i jest Wcielenie dla mądrych i inteligentnych tego świata. Starożytni Grecy (a wraz z nimi prawie wszystkie filozoficzne umysły tamtych czasów) starali się sprowadzić Boga jedynie do „możności”. Tylko Izrael zdecydował się nie iść w ślady sobie współczesnych. Izrael znalazł Boga, który mówił, zaś Izrael Go słuchał. W YOUCAT w numerze 7 możemy przeczytać: „Podobnie jak w przypadku ludzkiej miłości można dowiedzieć się czegoś od kochającego człowieka, gdy otworzy przed nami swoje serce, tak samo my, ludzie, wiemy coś o najgłębszych myślach Boga, dlatego że wieczny i tajemniczy Bóg objawił się nam z miłości”.

Zamiast tylko myśleć o Bogu, Izrael odkrył siłę modlitwy. Zamiast opisywać ogień, Izrael dał się rozpalić. Zamiast zmagać się z rozwikłaniem tajemnicy, Izrael dał się schwytać – schwytać przez Boga, który ukazał się w niewyobrażalny sposób, zwłaszcza w dramatycznej misji Jezusa. Tylko 33 lata życia i pozorna klęska odsłoniły wszystko, co możemy dowiedzieć się o Bogu: BÓG stał się ludzkim SERCEM. Jak czytamy w YOUCAT w numerze 7, w Jezusie Bóg „otwiera przed nami swoje serce i nieustannie, już na zawsze ukazuje, jaki jest naprawdę”.

Rzymski żołnierz „przebił włócznią bok Jezusa, z którego zaraz wypłynęła krew i woda” (por. J 19, 34), aby „nareszcie, nareszcie wyszło na jaw, że ukryte, zawsze ukryte imię Boga to miłość” (Hans Urs von Balthazar).

Blessed Charles de Foucauld.

Kiedy cała złość, cała zdrada, cała ludzka pogarda skupiły się we włóczni na Golgocie, wtedy ujrzeliśmy największe starcie, jakiego można by się spodziewać w całym wszechświecie. W ostatecznym ataku wydaje się, że wszelkie zło zabija wszelkie dobro. Zło uderza Boga w samo serce. Jednak ten atak zawodzi ostatecznie w spektakularny sposób: cios włócznią jest bezskuteczny, bo Boga nie można zabić. „Z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła” – oto źródło miłości i życia dla wszystkich przyszłych pokoleń.

Kiedy Bóg daje nam swoje serce, szuka właściwej odpowiedzi naszego serca. Musimy pogodzić się z tym, że taka właściwa odpowiedzi nie istnieje. „Jesteśmy pół wdzięcznymi stworzeniami, które bawią się alkoholem, seksem i ambicją, w których jednocześnie oferuje się nam nieskończoną radość” (C.S. Lewis). Na szczęście jest jednak łaska, która sprawia, że nasze jąkające się próby odpowiedzi stają się pięknym zwrotem.

Naszą pierwszą znaczącą odpowiedzią jest uwielbienie. Oznacza to pokorne uznanie wielkości Boga i piękna Jego miłości. On powinien mieć pierwszeństwo przede wszystkimi i przed wszystkim. Z tym wiąże się próba zaprowadzenia porządku w naszym życiu – lub lepiej mówiąc: porządku w dążeniu do świętości. Skoncentrujmy zatem nasze myślenie na czystości i prawdzie! Wypełnijmy nasze uczucia prawdziwym pięknem! Kierujmy nasze sumienia zgodnie z intencjami Jezusa – lub jeśli ktoś chce: zgodnie z wolą Bożą (choć niektórzy mogą pytać, skąd znamy Bożą wolę)! W YOUCAT w numerze 44 czytamy, że „Boży Syn jest sensem i sercem świata”.

Być może nadal istnieje serdeczna moc wiary, o którą prosi papież Franciszek, gdy wzywa do odnowy Kościoła. Błogosławiony Karol de Foucauld wzywa mnie i ciebie: „Otwórz szeroko swoje serce, aby otrzymać to, co daje Bóg!”. ∎