pt., 1 kwietnia 2022Przeczytasz w 10 minutBernhard Meuser

Pierwsze przykazanie Dekalogu

Jeśli w przykazaniach jest jakiś priorytet, to pierwsze przykazanie Boże można uznać za najważniejsze, za rdzeń, podsumowanie wszystkich pozostałych.

Ⓒ Zdjęcie: dinax z serwisu Cathopic

Co to jest?


Dziesięć przykazań (zwane również „Dziesięcioma słowami” lub „Dekalogiem” – od greckich słów déka = ‘dziesięć’ i lógos = ‘słowo’) to objawienie Boże i etyczny fundament, ofiarowany ludowi wybranemu Starego Testamentu. Chociaż Kościół katolicki nigdy formalnie nie ujął Dziesięciu przykazań w dogmat, to jednak są one nadal absolutnie obowiązujące. 

Na pytanie, czy Dekalog nie jest przestarzały, YOUCAT w numerze 351 odpowiada następująco: „Nie, Dekalog w żadnym wypadku nie jest uwarunkowany czasowo. W Dziesięciu przykazaniach znajdują swój wyraz zawsze i wszędzie obowiązujące, niezmienne podstawowe obowiązki człowieka względem Boga i bliźniego. Dziesięć przykazań to przykazania wypływające z nakazu rozumu, jak również część obowiązującego objawienia Bożego. Zachowują tak trwałą moc obowiązującą, że nikt nie może dyspensować od ich przestrzegania”.

Jako chrześcijanie musimy zatem postępować zgodnie z Dekalogiem. To prawo Boskie – czyli Kościół nigdy i nikogo nie może zwalniać od jego przestrzegania. Pierwsze z Dziesięciu przykazań podkreśla absolutny priorytet Jedynego Boga nad wszystkim, co chciałoby rządzić ludźmi.

Co mówi Pismo Święte?


Etyczne wskazówki dotyczące Dziesięciu przykazań można znaleźć w Wj 20, 1-17 i Pwt 5, 1-22. Z tych dwóch źródeł Kościół zaczerpnął tekst i połączył w jeden, który dzisiaj znamy jako zwyczajowe „Dziesięć przykazań”. Rozpoczyna się ten tekst słowami: „Ja jestem Pan Bóg twój”. Następnie wymienia:

  1. Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną. 

  2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno. 

  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. 

  4. Czcij ojca swego i matkę swoją. 

  5. Nie zabijaj. 

  6. Nie cudzołóż. 

  7. Nie kradnij. 

  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. 

  9. Nie pożądaj żony bliźniego twego. 

  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

W Kazaniu na Górze Jezus wyraźnie uznał te przykazania za nieustannie aktualne: „Kto zniesie choćby jedno z najmniejszych przykazań i tak będzie nauczał ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. Kto je natomiast wypełni i nauczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5, 19). Jest to potwierdzenie słów, jakie Bóg skierował wcześniej do swojego ludu: „Słuchaj, Izraelu! Pan jest naszym Bogiem, Pan jeden. Będziesz miłował Pana, twojego Boga, całym swoim sercem, całą swoją duszą i z całej swojej mocy. Niech słowa, które ci dziś przekazuję, trwają w twoim sercu. Wpoisz je swoim dzieciom i będziesz o nich mówił, przebywając w domu, idąc drogą, kładąc się spać i wstając ze snu” (Pwt 6, 4-7).

Mała katecheza z YOUCATem


Na górze Boga

Była to chyba najbardziej pamiętna podróż w moim życiu. W środku nocy wyruszyliśmy z oazy do obozu beduinów u stóp klasztoru św. Katarzyny. Stamtąd podążaliśmy krętą ścieżką, którą Mojżesz przeszedł tysiące lat temu, aby dotrzeć na spotkanie z Bogiem. Księga Wyjścia tak opisuje to miejsce: „Izraelici wyruszyli z Refidim, a po przybyciu na pustynię Synaj rozbili obóz. Izraelici założyli obozowisko naprzeciw góry, Mojżesz zaś wyszedł na górę, aby spotkać się z Bogiem” (Wj 19, 2-3). 

Klasztor Świętej Katarzyny na Półwyspie Synaj w Egipcie. Zdjęcie Esbena Stenfeldta.

Noc była gwiaździsta. Wszędzie migotały małe ogniska, przy których kucały malownicze postacie pasterzy. Owce beczały. Ogarniało nas uczucie, jakby czas cofnął się całe wieki wstecz. Ogień rozświetlał kolorowo przystrojone wielbłądy, które stały gotowe, aby pomóc nam, pielgrzymom, wspiąć się na górę Boga. Docierały do nas głosy: „Wielbłąd, wielbłąd… Tylko 5 dolarów…”. Chciałem oprzeć się pokusie i samotnie pomedytować, idąc na piechotę drogą Mojżesza przez kamienne piargi.

O czym mógł myśleć Mojżesz? 

Mojżesz zaufał Bożemu poleceniu. Na rozkaz Najwyższego wyprowadził swój lud z egipskiej niewoli… tyle że na pustynię. Co teraz? Mojżesz szukał bliskości z Bogiem i najwyraźniej znalazł ją na szczycie góry. To, czego tam doświadczył, zapiera dech w piersiach po dzień dzisiejszy. Bóg jak zwykle przejął inicjatywę i w formie niemalże aktu państwowego przekazał Mojżeszowi: „do Mnie należy cała ziemia. Ale wy będziecie dla Mnie królestwem kapłanów i narodem świętym”. Jest jednak warunek: „Jeśli naprawdę będziecie Mi posłuszni i będziecie przestrzegać przymierza ze Mną” (por. Wj 19, 5-6).

To, co się wtedy dokonało, Księga Wyjścia opisuje w stylu wielkiej opery trwającej trzy dni. Mojżesz musiał przygotować swój lud na coś ogromnego, na coś świętego, na szczególne wydarzenie Boże: „Strzeżcie się, aby nie wchodzić na górę ani nawet nie dotykać jej zbocza” (Pwt 19, 12). A potem jeszcze Bóg przekazał szczegółowe wskazania, jak Jego lud miał się przygotować do tej wyjątkowej chwili: Uprać ubrania! Trzy dni bez seksu! Pełna koncentracja! Trzeciego dnia nastąpiły grzmoty, błyskawice, dźwięki rogów, kłęby dymu. Potem przyszedł czas na ofiarowanie Dziesięciu przykazań – rodzaju konstytucji, podstawowego prawa, aktu założycielskiego ludu Izraela.

Świt nowego dnia

Każdy, kto był na górze Synaj, wie, dlaczego fotografowie z całego świata wspinają się na ten szczyt: chcą doświadczyć niezwykłej symfonii kolorów o wschodzie słońca. Od czarno-błękitnej nocy, stopniowo rozwijają się wszystkie możliwe do wyobrażenia barwy: od najgłębszego fioletu i purpury, przez błyszczącą czerwień, magiczne odcienie pomarańczowego, aż po lśniącą słoneczną żółć, kontrastującą z cudownym błękitem nowego dnia. Gdy schodziłem z góry, otoczony tym wykwitem piękna, to mogłem niemal poczuć, jakim darem było i jest Dziesięć przykazań – zarówno dla Izraela, jak i dla całej ludzkości.

W Roku Świętym 2000 papież Jan Paweł II był starszym i już ciężko chorym człowiekiem. Mimo tych ograniczeń spełnił pragnienie swojego serca i odwiedził górę Synaj. Przy tej okazji powiedział: „Dziesięć przykazań to nie wymysł tyrańskiego Władcy, narzucony nam arbitralnie… Dzisiaj, tak jak zawsze, jest to jedyna przyszłość ludzkiej rodziny. Przykazania chronią człowieka przed niszczącą siłą egoizmu, nienawiści i fałszu. Demaskują wszystkie fałszywe bóstwa, które go zniewalają: miłość własną, która odrzuca Boga, żądzę władzy i przyjemności, która niszczy porządek sprawiedliwości, poniża ludzką godność nas samych i naszego bliźniego”.

Wiele cierpień odczuwają ci, którzy służą obcym bogom

Pierwsze przykazanie nie odnosi się do złożenia kilku ziaren kadzidła przed fałszywym bożkiem. „Bóg” nie jest też uśmiechniętym skrzatem ogrodowym. Bóg jest największą ze wszystkich istot. 

Jeśli Bóg nie jest prawdziwym Bogiem, to pojawiają się inni bezlitośni bogowie. „Mój bóg” sprawia, że wracam do Egiptu, do domu niewolników. „Mój bóg” może być wszystkim, na co pozwalam mieć nade mną władzę, nawet jeśli jest zabójcza. „Mój bóg” może być lękiem, którego się trzymam, abym nie musiał się zmieniać. „Mój bóg” może być tym, co sprawia, że ​​upadam w proch; tym, dla którego żyję; kartą, na którą złożyłem wszystko. „Mój bóg” może być sławą, której się poddaję jako sługa; mocą, która sprawia, że chodzę po trupach; sukcesem, który sprawia, że bez niego choruję. Takim panem nade mną mogą być także wszelkie przejawy seksualności, w których poddaję się obcej sile niczym narkoman – sile kompulsywnej, wypływającej ze słabości, kierującej się chciwością, czy też wydobywającej się z jakiegokolwiek innego powodu. „Mnożą się słabości tych, którzy wybrali obcych bogów. Nie będę uczestniczył w ich krwawych ofiarach i nie wymówię ich imion moimi ustami” (Psalm 16, 4).

Jeśli jest priorytet…

Jeśli w przykazaniach jest jakiś priorytet, to pierwsze przykazanie Boże można uznać za najważniejsze, za rdzeń, podsumowanie wszystkich pozostałych. W odniesieniu do pierwszego przykazania YOUCAT w numerze 355 mówi: „To przykazanie zabrania nam: • Oddawać cześć innym bogom i bóstwom, uwielbiać ziemskich idolów lub też dać się całkowicie opanować dobrom ziemskim (pieniądzom, wpływom, sukcesowi, urodzie, młodości itd.). • Być przesądnym, czyli zamiast wierzyć w moc Bożą, Boże prowadzenie i błogosławieństwo, stosować praktyki ezoteryczne, magiczne i okultystyczne albo zajmować się wróżbiarstwem i wywoływaniem duchów. • Wystawiać Boga na próbę słowami lub czynami. • Popełniać świętokradztwo. • Przywłaszczać sobie dobra duchowe na drodze korupcji i sprzedawać rzeczy duchowe (symonia)”.

Kiedy naród wybrany otrzymał od Boga Dekalog, wszystkie ościenne ludy pogańskie czciły różnych bogów, którym składały ofiary, aby ich przebłagać. Tylko Izrael rozpoznał drogę wyjścia z takiej tyranii: odkrył, że jest tylko jeden Bóg i że tylko tego Jednego można uznawać za Boga. To Bóg, który ukazał się ludowi wybranemu jako prawdziwy Bóg i wybawiciel od wszelkiej nędzy.

Odtąd lud wybrany miał Jedynego Boga, tylko Jednego! Co za westchnienie ulgi! Nie musiał już dłużej służyć każdemu bożkowi, który się pojawił. Był wolny jak ptak – czyż to nie cudowne! 

Wolność czy ograniczenie wolności?

A jednak: „przykazanie” brzmi jak ograniczenie i pozbawienie wolności… Trzeba je jednak odczytać inaczej: tak naprawdę każde przykazanie Boże jest aktem troskliwej miłości Boga, specyficznej ochrony człowieka przed samozniszczeniem i zagładą ludzkiego środowiska. Tak jak małym dzieciom „zabrania się” chodzić po autostradzie, tak Bóg z miłością „zabrania” tego, co niszczy nas i świat wokół nas.

Podsumowując: „Ponieważ Wszechmogący ukazał się nam jako nasz Bóg i Pan, nie wolno nam stawiać niczego ponad Niego, nic nie może być dla nas ważniejsze i żadnej rzeczy czy osobie nie możemy dawać pierwszeństwa przed Nim. Poznać Boga, służyć Mu, uwielbiać Go – oto absolutny priorytet w życiu” (YOUCAT 351). ∎